niedziela, 7 grudnia 2014

Wydanie II, poprawione i uzupełnione

Polskie Towarzystwo Informatyczne wpadło na - rzecz jasna znakomity - pomysł wydania drugiej edycji mojej - wydanej pierwszy raz pod koniec sierpnia tego roku - monografii dotyczącej opiniowania sądowo-informatycznego. Tym samym pojawiła się szansa, żeby poprawić to wszystko, co udało mi się znaleźć. Siadłem więc nad poprawkami (i przy okazji uzupełnieniami, bo a to coś się nowego pojawiło, co powinno się znaleźć w bibliografii, a to w rozmowie o tym i owym wyszło jakieś ciekawe zagadnienie, o którym warto było wspomnieć). Spodziewałem się, że będzie tego ze dwie-trzy strony maszynopisu, tymczasem okazało się, że jest ich siedem. Do tego doszło jeszcze parę stron dwóch króciutkich podrozdziałów. W sumie licząc "na wagę" pierwsze wdanie miało 219 stron, drugie liczy ich sobie stron 233, co daje jakieś 6%, nawet jakby nie liczyć strony z ciepłym słowem od wydawcy. Zatem: zachęcam do lektury wydania II, poprawionego i uzupełnionego.

piątek, 5 grudnia 2014

Ze staroci

Tak sobie serfując po odmętach internetu wpadłem na kawałek mojej wypowiedzi o ACTA. Ze względów archiwalnych zamieszczam poniżej.

[...] 
1. Nie rozumiem zapisu:

ACTA art 27 ust. 6. Aby zapewnić właściwą ochronę prawną oraz skuteczne środki ochrony prawnej, o których mowa w ust. 5, każda ze Stron zapewnia właściwą ochronę prawną co najmniej w odniesieniu do:
17
a) w stopniu określonym swoim prawodawstwem:
(i) nieupoważnionego obchodzenia skutecznego środka technicznego dokonanego świadomie lub z dużym prawdopodobieństwem świadomie; oraz
(ii) oferowania do publicznej sprzedaży urządzenia lub produktu, włącznie z programami komputerowymi, lub usługi jako metody obchodzenia skutecznego środka technicznego; oraz
b) produkcji, przywozu lub rozpowszechniania urządzeń lub produktów, włącznie z programami komputerowymi, lub świadczenia usług, które:
(i) są głównie zaprojektowane lub wyprodukowane w celu obchodzenia skutecznego środka technicznego; lub
(ii) mają jedynie ograniczony cel handlowy inny niż obchodzenie skutecznego środka technicznego."
Dla porównania polskie PrAut:

Art. 118(1).
"1. Kto wytwarza urządzenia lub ich komponenty przeznaczone do niedozwolonego usuwania lub obchodzenia skutecznych technicznych zabezpieczeń przed odtwarzaniem, przegrywaniem lub zwielokrotnianiem utworów lub przedmiotów praw pokrewnych albo dokonuje obrotu takimi urządzeniami lub ich komponentami albo reklamuje je w celu sprzedaży lub najmu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
2. Kto posiada, przechowuje lub wykorzystuje urządzenia lub ich komponenty, o których mowa w ust. 1,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku."

Czyli zamiast "przeznaczone do niedozwolonego usuwania lub obchodzenia skutecznych technicznych zabezpieczeń" mamy "mają jedynie ograniczony cel handlowy inny niż obchodzenie skutecznego środka technicznego".
No więc nie rozumiem czy to aby praktyce nie znaczy wszystko (czy bywają jakieś nieograniczone cele handlowe?), po wtóre czy nie będzie to ograniczenie praw użytkowników dłubania się we własnym sprzęcie (przeróbki konsoli do gier zdejmowanie sim-locków z telefonów) a nawet do pisania programów. W istniejącym stanie prawnym można to robić np dla zabawy, w celach naukowych, hobbystycznych itd. W ACTA używa się słowa "nieupoważnione" a w PrAut "niedozwolone". Jak mi się wydaję istnieje mnóstwo rzeczy które są dozwolone, choć nie wydaje się w tym celu żadnych upoważnień. Mówiąc szczerze: dozwolone jest dla obywatela wszystko co nie jest zabronione.

2. Nie rozumiem konstrukcji:

ACTA art 27 ust 6. "Aby zapewnić właściwą ochronę prawną oraz skuteczne środki ochrony prawnej, o których mowa w ust. 5, każda ze Stron zapewnia właściwą ochronę prawną co najmniej w odniesieniu do:
a) w stopniu określonym swoim prawodawstwem:
(i) nieupoważnionego obchodzenia skutecznego środka technicznego dokonanego świadomie lub z dużym prawdopodobieństwem świadomie (...)"

Co to za konstrukcja "z dużym prawdopodobieństwem świadomie"?? Będzie potrzeba opinia biegłego psychiatry o poczytalności sprawcy, ale ta opinia będzie się mogła kończyć konkluzją o umiarkowanej stanowczości czy jak?

3. Nie wiem jak rozumieć zapis

ACTA art 9 ust. 1. "Każda Strona zapewnia swoim organom sądowym, w cywilnych procedurach sądowych dotyczących dochodzenia i egzekwowania praw własności intelektualnej, prawo do nakazania sprawcy naruszenia, który wiedział lub miał wystarczające podstawy, by wiedzieć, że zajmuje się działalnością stanowiącą naruszenie(...)"

Co to jest za konstrukcja"miał wystarczające podstawy, by wiedzieć"? Dla porównania w naszym KK w art 292 (tzw."paserka nieumyślna") ma o niebo lepsze, (choć da się je nadintepretować) sformułowanie "powinien i może przypuszczać"."Miał wystarczające podstawy by wiedzieć" to znaczy w zasadzie - właśnie co - umiał czytać, więc mógł sobie przeczytać przepisy, ewentualnie mógł sobie zatrudnić rzeczoznawcę i adwokata żeby mu wytłumaczyli?

wtorek, 2 grudnia 2014

Projekt ustawy o biegłych sądowych...

...pojawił się do celów konsultacji społecznych. Trzeba przyznać, że jak na rekordowo chyba długi czas oczekiwania okazał się być wyjątkowo nieszczególny i zebrał od razu szereg głosów krytycznych. Warto przeczytać opinię Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, warto artykuł Piotra Szymaniaka w Gazecie Prawnej, warto wreszcie opinię Polskiego Towarzystwa Informatycznego, przy której trochę pomagałem. Osobiście mam nadzieję, że ten projekt trafi do kosza a zamiast niego powstanie coś na prawdę kompleksowego (jakkolwiek im dłużej prace legislacyjne trwają, tym ta nadzieja jest mniejsza).

czwartek, 30 października 2014

Tym razem szachowo

Był sobie (a w zasadzie jest) Resplendent Chessboard - taki miły komponent do Delphi sprzed lat (z 2000 roku, teoretycznie do Delphi 2-5 ale dał się używać na pewno co najmniej jeszcze z wersją 7). A ja sobie właśnie ściągnąłem najnowszego triala Delphi XE 7 (taka forma rehabilitacji poszpitalnej) i w ramach zapoznawania się ze zmianami w środowisku ciut go (komponent nie triala oczywiście) zmodyfikowałem, żeby dał się zainstalować i używać. Nic wielkiego, ale jakby ktoś miał ochotę to jest tutaj (trzeba ściągnąć oryginał ze strony Resplendence, rozpakować, dograć ten plik i zainstalować komponent ChessbrdXE7).

środa, 3 września 2014

O stosunku służbowym i danych osobowych, czyli znowu czegoś nie rozumiem

Nie zauważyłem (na szczęście ma się znajomych), ale "Rzeczpospolita" parę dni temu (20.08) napisała: "Powstanie centralna lista biegłych sądowych. O jej poszerzeniu o ekspertów 
z nowych dziedzin zdecyduje minister sprawiedliwości". Otóż ja nie wiem: niby jakim prawem? Jaki akt prawny pozwala ministrowi na prowadzenie takiej listy, czy decydowanie kto na nią jest wpisany? Może minister chce zmienić własne rozporządzenie (Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 stycznia 2005 roku w sprawie biegłych sądowych Dz. U. Nr 15, poz. 133), pytanie tylko jaka jest ewentualnie delegacja ustawowa pozwalająca ministrowi na powoływanie biegłych? Bo dotychczasowe powołane rozporządzenie działa w myśl art 157 Ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. 2001 Nr 98 poz. 1070), który explicite w paragrafie pierwszym mówi, że "Prezes sądu okręgowego ustanawia biegłych sądowych i prowadzi ich listę". Wydaje się więc, że bez zmiany ustawy nie obejdzie. 
Ano poszukałem i rzeczywiście zmiana ustawy się szykuje http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=RPL&Id=RM-10-75-14 a w niej (w zmianie) jest projekt artykułów 175a i 175b taki:
 
 Art. 175a. § 1. Minister Sprawiedliwości przetwarza dane osobowe:

1)     sędziów i sędziów w stanie spoczynku,

2)  referendarzy sądowych, asystentów sędziów, dyrektorów sądów oraz ich zastępców, kuratorów zawodowych, urzędników oraz innych pracowników sądów,

3)     biegłych sądowych, lekarzy sądowych, mediatorów oraz ławników,

4)     kandydatów na stanowiska określone w pkt 1 i 2

– w zakresie niezbędnym do prawidłowego realizowania obowiązków i praw pracodawcy wynikających ze stosunku pracy bądź innych stosunków służbowych lub realizacji zadań z zakresu nadzoru administracyjnego nad działalnością administracyjną sądów.

§ 2. Minister Sprawiedliwości przetwarza dane stron, pełnomocników uczestników postępowań sądowych i innych osób uczestniczących w postępowaniach sądowych, zawarte w centralnych systemach teleinformatycznych obsługujących postępowanie sądowe lub sądy, w celach określonych w art. 175c § 1, oraz w rejestrach prowadzonych na podstawie przepisów odrębnych, w zakresie czasowym niezbędnym do realizacji zadań wymienionych w art. 175c § 1 ustawy.

§ 3. Minister Sprawiedliwości jest administratorem systemów teleinformatycznych służących przetwarzaniu danych osobowych, o których mowa w § 1 i 2. Do przetwarzania danych osobowych, o których mowa w § 1 i 2, art. 40 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926, z późn. zm) nie stosuje się.

§ 4. Minister Sprawiedliwości ma dostęp do centralnych baz danych sądów i sądowych systemów informatycznych w zakresie wykonywania zadań określonych w ustawie.

Art. 175b. Prezes sądu apelacyjnego i prezes sądu okręgowego przetwarzają dane osobowe:

1)     sędziów i sędziów w stanie spoczynku,

2)  referendarzy sądowych, asystentów sędziów, dyrektorów sądów oraz ich zastępców, kuratorów zawodowych, urzędników oraz innych pracowników sądów,

3)     biegłych sądowych, lekarzy sądowych, mediatorów oraz ławników,

4)     kandydatów na stanowiska określone w pkt 1 i 2

– w zakresie niezbędnym do prawidłowego realizowania obowiązków i praw wynikających ze stosunków służbowych lub realizacji zadań z zakresu nadzoru administracyjnego nad działalnością administracyjną sądów.


Otóż ja dalej nie rozumiem, jak z powyższego (nawet jeśli zostanie uchwalone) może wynikać decydowanie, kto na listę jest wpisany, ani również bardziej nie rozumiem co to jest "w zakresie niezbędnym do prawidłowego realizowania obowiązków i praw pracodawcy wynikających ze stosunku pracy bądź innych stosunków służbowych lub realizacji zadań z zakresu nadzoru administracyjnego nad działalnością administracyjną sądów". Otóż biegłego z sądem nie łączy stosunek pracy (co oczywiste) ani - jak się wydaje - stosunek służbowy (Postanowienie NSA z 12 lipca 2004 GZ 27/04). Nie bardzo też widzi mi się, żeby można było mówić o "realizacji zadań z zakresu nadzoru administracyjnego nad działalnością administracyjną sądów" z tej przyczyny, że biegli nie prowadzą działalności administracyjnej sądów (i owszem decyzja o wpisaniu na listę biegłych jest zapewne decyzją administracyjną Prezesa Sądu Okręgowego jako organu tegoż Sądu) ale jako żywo prowadzenie centralnej listy biegłych nie wynika w żaden sposób z realizacji zadań nadzoru: jakoś do tej pory nadzór zdaje się być, a centralnej listy nie ma. No więc znowu czegoś nie rozumiem, poproszę o wyjaśnienie, jeśli ktoś rozumie więcej ode mnie.

wtorek, 2 września 2014

Monografia - update



Na dziś statystyki pokazują 106 pobrań (Academia.edu - 18, Researchgate - 63, Google Play - 25), jak na liczbę biegłych informatyków w Polsce (zapewne około 200-300 osób) to nieźle, jak na liczbę prawników - zatrważająco mało. Polećcie znajomym prawnikom (w zasadzie pisze się po to, żeby było napisane, ale miło też jeśli ktoś przeczyta...). Jest jeszcze Google Books, ale ono ma niedziałające statystyki (tak napisali w mailu i napisali, że pracują nad tym). A tymczasem życie, czyli praktyka pracy biegłych, sobie:

sobota, 23 sierpnia 2014

Monografia

Ukazała się właśnie moja monografia "Wybrane zagadnienia opiniowania sądowo-informatycznego", wydana przez European Association for Security.
W ramach wkładu w otwartą kulturę (i naukę) została opublikowana na licencji CC BY (Uznanie autorstwa 3.0 Polska) i jest dostępna za darmo w Google Play. Zachęcam do lektury i nadsyłania uwag krytycznych i pomysłów.

czwartek, 8 maja 2014

Pealizacja "viewingu"

Za dwa tygodnie wchodzi w życie ustawa z dnia 4 kwietnia 2014 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2014 poz. 538). Zawiera ona w sobie - zgodnie, z najnowszymi trendami międzynarodowymi, o czym mówił swego czasu prof. Lach (a On zna się na rzeczy) - między innymi zmianę przepisów artykułu 202 KK wprowadzając penalizację "Viewingu". 
  • § 4a. Kto przechowuje, posiada lub uzyskuje dostęp do treści pornograficznych z udziałem małoletniego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5
  • § 4c. Karze określonej w § 4b podlega, kto w celu zaspokojenia seksualnego uczestniczy w prezentacji treści pornograficznych z udziałem małoletniego.
Mamy więc tym razem treści zakazane tym razem już stricto sensu. Nasuwa się oczywiście pytanie o art. 54 ust 1 Konstytucji: jak niby ma wyglądać wolność uzyskiwania dostępu do informacji jeśli istnieje kategoria informacji (obojętnie jak obrzydliwa), uzyskiwanie dostępu do której jest penalizowane, niezależnie od okoliczności, bo - tradycyjnie poniekąd - nie ma ustawowego kontratypu? Co ciekawe, jest to informacja zakazana poniekąd mocniej niż na przykład informacje niejawne (choć przewidziana kara jest w ich wypadku identyczna), w ich bowiem przypadku penalizowane jest ich ujawnienie (art 265 KK), a nie samo uzyskanie dostępu do nich. Ba, nawet przy działalności na rzecz obcego wywiadu (art 130 §3 KK) karane jest gromadzenie informacji i wchodzenie do systemu informatycznego w celu zapoznania się z nią ale nie samo uzyskanie dostępu do niej. 
No i jak - przy wspomnianym braku kontratypu - mają wyglądać praktyczne implikacje takiego prawa dla - powiedzmy administratorów i informatyków śledczych? Nie można przecież w konsekwencji w ogóle uzyskać dostępu do jakichkolwiek informacji umieszczonych "w pakiecie" z pornografią dziecięcą: jeśli jakiś hacker włamie się na przykład na stronę jakiegoś urzędu i umieści tamże jedno zdjęcie o tym charakterze, to jedynym zgodnym z prawem wyjściem będzie, jak się zdaje, zbombardowanie serwera wraz z urzędem z samolotu albo ostrzał artyleryjski, nikt bowiem będąc świadomym co tam na stronie jest, nie będzie mógł np wejść na stronę w celu jej poprawienia, ewidentnie bowiem uzyska dostęp do zakazanej treści, nie będzie można nawet wejść do serwerowni żeby serwer wyłączyć, policja nie będzie mogła zgromadzić materiału dowodowego, a biegły seksuolog nie będzie mógł go przeanalizować. Sąd nie pozwoli oskarżonemu na prezentację inkryminowanej informacji na rozprawie (nawet przy drzwiach zamkniętych), bowiem po ewentualnym skazaniu musiałby złożyć doniesienie na skład orzekający, prokuratora i adwokata, którzy dopuścili się w czasie rozprawy czynu przestępnego. Nawet dowodu z opinii biegłego - jako się rzekło - dopuścić nie można (chyba, że biegłego zaraz potem się skarze).
§4c z celem kierunkowym, to już przy tym mniejszy problem, choć współczuję prokuratorowi, który będzie musiał udowodnić że oskarżonemu zboczeńcowi chodziło o zaspokojenie seksualne, a nie na przykład o osiągnięcie podniecenia seksualnego albo zgoła o nic  szczególnego, oglądał tak sobie.
Tradycyjnie przy okazji wysokiej jakości legislacji pominięto znajdujące się w §4b treści wytworzone bądź przetworzone (i wątpliwości z tym związane, w szczególności takie, że mało jest treści które powstają samoistnie) da się więc zapewne wywieść (z zasady racjonalnego ustawodawcy), że "viewing" takich treści pozostaje poza karalnością (no bo skoro ustawodawca paragraf niżej o takich treściach wspomniał, a paragraf wyżej już nie, to pewnie chciał zrobić dokładnie to co zrobił).

czwartek, 10 kwietnia 2014

Projekt projektu projektem (a w zasadzie założeniami)

Jak już pisałem toczą się prace nad projektem projektu ustawy o biegłych sądowych. Parę dni temu rząd przyjął założenia do projektu ustawy o biegłych sądowych, przedłożone przez ministra sprawiedliwości (zaiste przebieg procesu legislacyjnego to nie jest taka prosta sprawa). Co ciekawego można wyczytać na stronie premiera? Ano, mniej-więcej to samo, co było do tej pory, czyli:
  • ustanawianie biegłych przez prezesów SO na pięcioletnią kadencję (bez zmian w stosunku do obecnego stanu prawnego),
  • prowadzenie elektronicznej listy biegłych (jakby do tej pory w sądach siedzieli benedyktyńscy kopiści, ale może się mylę - w końcu tylko mniej-więcej połowa Sądów Okręgowych wywiesza listy biegłych w Internecie i to w najróżniejszych formatach: a to ze specjalnościami i stopniami naukowymi, a to bez za to wrzuconych do kupy i posortowanych według nieznanego klucza),
  • obowiązek złożenia przyrzeczenia przez biegłego (jak do tej pory).
Są też i nowości. Do takich należy na przykład wspomniane już dopuszczenie do pełnienia funkcji biegłego osób lekkomyślnych i niedbałych (zastąpienie wymogu niekaralności wymogiem nie bycia skazanym za przestępstwa umyślne, o czym już pisałem): widać jakość dotychczasowych opinii jest za wysoka, zdaniem Rady Ministrów. Dziwacznie w związku z tym brzmią tytuły prasowe: "Biegły sądowy pod większą kontrolą" czy też "Biegli sądowi pod większym nadzorem".
Ciekawostką jest wymóg posiadania przez kandydata na biegłego obywatelstwa polskiego bądź obywatelstwa jednego z państw UE lub państw członkowskich EFTA (jak się domyślam, jeśli będzie potrzebny biegły z zakresu np sztuki rosyjskiej to sąd będzie szukał potomków rosyjskich emigrantów posiadających obywatelstwo któregoś z krajów UE). Jest też próba uregulowania statusu biegłych instytucjonalnych i parę innych nowości (jak na przykład możliwość wydrukowania sobie zwrotu "biegły sądowy" na wizytówce, co do tej pory było wątpliwe i zależało od poglądów prezesa odpowiedniego SO).
Parę słów o tym czego w projekcie nie ma:
Nie ma, niestety, tego o co wielokrotnie wnioskowali sami biegli: legitymacji dla biegłego (żeby można było choćby skorzystać z parkingu sądu czy prokuratury), określenia w ustawie stawek wynagrodzenia biegłych i terminu zapłaty za opinię (czasami kilkanaście miesięcy po jej złożeniu). Jest obowiązek informowania SO o kłopotach jakie organ zlecający opinię miał z biegłym, natomiast nie ma żadnej informacji zwrotnej o wykorzystaniu opinii przez sąd, która trafiałaby do biegłego (np odpis wyroku z uzasadnieniem). Nie ma kompleksowego uregulowania kwestii biegłych, które rozproszone są po kilkudziesięciu ustawach (a więc np kwestii biegłych skarbowych czy biegłych w postępowaniu administracyjnym).
Jeśli można spróbować jakoś to podsumować, to generalnie projekt (a w zasadzie założenia do projektu) nie zachwycają, ale nie wydają się być (poza tym... hmmm... dziwacznym dopuszczeniem do roli biegłego owych skazańców-lekkoduchów) specjalnie szkodliwe ani rewolucyjne.

-----
Update: raport HFPC o biegłych w kontekście proponowanej ustawy

czwartek, 6 lutego 2014

Takie sobie zestawienie

Dawno, dawno temu (w 2007 roku) napisaliśmy taki artykuł, w którym - między innymi - zamieściliśmy policyjne statystyki przestępczości komputerowej dostępne na stronach Policji. Po paru latach postanowiłem sprawie przyjrzeć się jeszcze raz. Zaglądam na strony policyjne, a tam całkiem inne dane (i to dane historyczne co do liczby przestępstw na przykład w 2000 roku). Czyżbyśmy się aż tak pomylili? No nic - zaglądam do książki (Suchorzewska A.: Ochrona prawna systemów informatycznych wobec zagrożenia cyberterroryzmem, Wolters Kluwer Polska, 2010), tam też jest podobna tabelka (tylko obejmująca dane późniejsze, bo i książka była pisana później) i wygląda na to, że te dane są zgodne z tym, co myśmy pisali w 2007 a nie są zgodne z tym, co wisi na stronach policji. Zaglądam do kopii historii stron policyjnych i zauważam, że rzeczywiście: kiedyś dane były takie, a potem się zmieniły. No albo błąd systematyczny (co jest w zasadzie nieprawdopodobne) albo w tzw. międzyczasie zmieniła się metoda zbierania danych. Nie ma rady: dzwonię do Komendy Głównej Policji. Jak się okazuje rzeczywiście kilka lat temu zmieniono metodę: obecnie (a w zasadzie już poprzednio, bo teraz strony są w aktualizacji) podawana była liczba postępowań wszczętych, natomiast za czasów, kiedy pisaliśmy poprzedni artykuł liczba przestępstw stwierdzonych. W następnej wersji (tej, która będzie dostępna za kilka dni) będą podane już obie liczby.
No i bardzo dobrze, mówiąc między nami, bo porównanie tych dwóch liczb będzie mówić między innymi o tym, że nie jest łatwo - nawet policjantowi, a więc osobie zajmującej się tym zawodowo - na pierwszy (a w zasadzie na drugi, bo w momencie wszczynania dochodzenia lub śledztwa) rzut oka poprawnie przyporządkować informacje o zdarzeniu do odpowiedniego artykułu KK (czyli mówiąc poprawnie: może to porównanie wskazywać na pewne trudności z subsumpcją czynu zabronionego na etapie postępowania przygotowawczego, też zresztą nie do końca ściśle, bo z jednego doniesienia może się rozwinąć wiele postępowań w sprawach o różne przestępstwa, może też być tak, że sprawa skończy się na niczym, jest zresztą sporo różnych możliwości, ale o tym kiedy indziej i w poważniejszych tekstach). Ciekawy też będzie stosunek tych dwóch liczb: zgodnie z tym, czego można się spodziewać w przypadku oszustwa komputerowego liczba stwierdzonych przestępstw jest (często) większa niż liczba wszczętych postępowań (myślę sobie, że między innymi dlatego, że to jest dobrze napisany przepis, przynajmniej jeśli idzie o standardy polskiego Kodeksu Karnego), a w przypadku "przestępstwa hakingu" (art 287 KK) jest dokładnie odwrotnie (między innymi zapewne dlatego, że ten artykuł jest napisany co najmniej niechlujnie, o czym na przykład tutaj).
A jaka z tego pointa? Ano w zasadzie żadna, poza tym, że nawet w tak prostej sprawie warto zaglądać (i telefonować) do źródeł (pierwotnych). A na razie skompilowana z książki i stron policji tabelka (nie gwarantuję za poprawność danych, za parę dni dane bardziej wiarygodne da się znaleźć na stronach policji).


Tabela. Liczba stwierdzonych przestępstw komputerowych (prawa kolumna) i wszczętych postępowań (lewa kolumna) według statystyk policyjnych. Wersja robocza, lepiej poczekajcie na oficjalną na stronach policji (jak zobaczę, że jest to postaram się dać znać)

Rok
Art. 267 § 1-3
Art. 268 i 268a
Art. 269 § 1-2
Art. 269a
Art. 269b
Art. 287 § 1-2
Wszczętych postępowań
Stwierdzonych przestępstw
Wszczętych postępowań
Stwierdzonych przestępstw
Wszczętych postępowań
Stwierdzonych przestępstw
Wszczętych postępowań
Stwierdzonych przestępstw
Wszczętych postępowań
Stwierdzonych przestępstw
Wszczętych postępowań
Stwierdzonych przestępstw
2011
1583

885

3

38

38

1012

2010
1194

690

7

22

35

838

2009
982

555

6

34

23

673

2008
694
505
366
249
6
2
13
13
12
12
472
404
2007
616
384
244
168
6
0
11
11
4
4
322
492
2006
538
370
201
136
3
4
19
19
9
9
285
444
2005
430
260
152
98
2
3
1
1
6
6
326
568
2004
378
248
105
89
12
0




229
390
2003
362
232
114
138
2
2




219
168
2002
294
215
89
167
6
12




114
368
2001
259
175
60
118
9
5




59
279
2000
249
240
66
48
7
5




127
323
1999
182
113
59
49
10
1




52
217